Podobno w chwili śmierci całe nasze życie przelatuje nam przed oczami. Widzimy jego najważniejsze momenty, sytuacje i ludzi, którzy byli ważni.
Myśląc o śmierci zawsze wyobrażałam sobie siebie jako starszą kobietę otoczoną rodziną i znajomymi, jak bardzo się myliłam? Jestem młoda, to nie powinno się tak zakończyć, ale.... niczego nie żałuje. Byłam, pragnęłam i kochałam jak mało kto, po mimo wielu zmartwień. Ale przecież nawet najsmutniejsza bajka ma szczęśliwe momenty. Moja historia miała chwile pełne magi i miłości, o jakiej każdy marzył podczas nieprzespanej nocy. Ale każda magia ma swoją cenę.
Teraz myślę właśnie o nim, bo wiem to na pewno, on był, jest i będzie moim światem. Jedynym którego naprawdę kochałam i który kochał mnie. Bo prawdziwie kocha się tylko raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz